Ks. Tomasz Jaklewicz Ks. Tomasz Jaklewicz Ewangelia z komentarzem

|

4 października 2026 GN 40/2026

Bóg „rozczarowany” Kościołem

Przypowieść o dzierżawcach winnicy Mt 21, 33-43

Chcesz częściej widzieć treści z Gościa Niedzielnego w Google? Dodaj nas do ulubionych źródeł

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»

Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».

Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce».

Mt 21, 33-43

1. Pierwsze czytanie i Ewangelia posługują się tym samym obrazem winnicy, której panem jest Bóg. Izajasz mówi o miłości Pana do winnicy. To ustawia całą rzecz we właściwej perspektywie. Bóg nie założył świata i nie powołał człowieka do istnienia, by prowadzić „działalność gospodarczą”. Nie jesteśmy z Bogiem wspólnikami w biznesie, nie jesteśmy pracownikami Jego korporacji, a On jako Szef ma prawo od nas wymagać. Owszem, w przypowieści Jezus mówi o właścicielu, który oczekuje należnego mu plonu. Ale jest to nadal pieśń o miłości, a nie o interesach. Czego Bóg od nas właściwie oczekuje? Co możemy Mu dać? Tylko jedno – odwzajemnić miłość. We wnętrzu tej naszej miłości powinny znaleźć miejsce wdzięczność, szacunek, radość, spełnienie. Ktokolwiek w życiu posadził jakieś drzewo lub choćby małą roślinkę, ten wie, ile radości daje widok rosnących drzew, kwitnących krzewów czy pojawiających się owoców. Jako proboszcz posadziłem kilka drzew i cieszyłem się, widząc, jak rosną, lubiłem też zbierać orzechy i borówki amerykańskie w ogrodzie. Bóg chce cieszyć się nami, chce nas obdarowywać. Nie oczekuje czegoś niemożliwego. Chce tylko tego, by nasze życie było owocne i by w swoim czasie pokazać Mu owoce naszego życiowego trudu. Bóg chce, by nasza wolność służyła uprawianiu ogrodu (to była pierwsza i jedyna praca Adama w raju), dla naszej korzyści i ku Jego radości. On daje ziarno, ziemię, słońce, deszcz. My mamy doglądać, pielęgnować, sadzić, plewić. Naszą pierworodną winą jest odmowa przyjęcia daru. Ta wciąż odnawiająca się w historii wspólnot i jednostek chęć przejęcia winnicy jako swojej i tylko swojej własności. Tam, gdzie kończy się logika daru, zaczyna się logika przywłaszczania, która napędza chciwość, zazdrość, konkurencję, egoistyczną walkę. To rodzi gorzkie owoce. Paweł w drugim czytaniu akcentuje, że pokój Boży rodzi się tam, gdzie człowiek skupia się na dobru, które może uczynić. Nie martwi się o wszystko, ale pracuje i modli się. Robi swoje. To pierwsza warstwa dzisiejszych czytań.

2. Hans Urs von Balthasar pisze, że „Bóg jest rozczarowany!”. Nie odważyłbym się tak napisać, ale szwajcarski teolog rozwija tę myśl. Powiada, że Bóg jest „rozczarowany Synagogą, rozczarowany Kościołem, który wciąż Mu się wymyka, dziś bardziej niż kiedykolwiek”. W pierwszym sensie przypowieść Jezusa jest parabolą dziejów Starego Przymierza aż po krzyż, mówi o niewierności Izraela aż po odrzucenie Mesjasza. Balthasar akcentuje, że dziś musimy czytać tę opowieść, myśląc przede wszystkim o Kościele: „Kościół sądzi, że w sprawach wiary, liturgii, moralności wie on wszystko lepiej od Boga z Jego przestarzałym Objawieniem” – to gorzka ironia. „Kościół bez przerwy goni za cudzymi bogami – msza jako samozadowolenie wspólnoty parafialnej, modlitwa jako higiena dusz, dogmat jako duchowy archetyp itd.”. Bóg tak bardzo nam zaufał, że wciąż mamy tendencję, by się z Nim nie liczyć, by czynić siebie „właścicielem”, nawet Kościoła. Chcemy go urządzać po swojemu. Często pod szyldem modnych sloganów w stylu: „Kościół nie może stać się muzeum” czy „większa autonomia sumienia”. A przecież to jest Jego winnica. Kościół ma służyć Bogu. Człowiek po to jest stworzony, aby Jemu oddawał chwałę. A jednak wciąż powraca pokusa odsunięcia Boga na dalszy plan.

3. Jak to „rozczarowanie” Boga ma się do naszego rozczarowania Kościołem? Dziś drąży się temat ludzi skrzywdzonych w Kościele lub takich, którzy się nim zawiedli i dlatego odchodzą. Sprawa jest ważna, aktualna, wielowątkowa. Nie miejsce tu na dyskusję na temat kondycji Kościoła w Polsce czy na świecie. Chodzi tylko o samo powiązanie tego naszego ludzkiego rozczarowania Kościołem z tym Bożym „rozczarowaniem”. Jak one się mają do siebie? Czy się gdzieś spotykają? Czy wręcz przeciwnie? Boże rozczarowanie ma źródło w tym, że ludzie Jego odrzucają – nie słuchają proroków, nie szanują Syna. „Oczekiwał On [Bóg] tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy” – woła Izajasz. Jeśli ludzki zawód Kościołem płynie z tego samego źródła, to znaczy z cierpienia spowodowanego lekceważeniem Boga, deficytem wierności Jego prawu, czynieniem Kościoła bardziej „ludzkim” kosztem tego, co w nim Boże, to nie jest najgorzej. Nadzieja płynie z tego, że Bóg kocha swoją winnicę, także wtedy, gdy jest to miłość zawiedziona. Więc i nasza miłość do Kościoła, choć bywa trudna, nie musi ustawać, może trwać pomimo wszystko.

« ‹ 1 › »
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Tomasz Jaklewicz Ks. Tomasz Jaklewicz Ewangelia z komentarzem

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.