Marek Magierowski Marek Magierowski

|

1 października 2026 GN 40/2026

Xi Jinping, wróg czy przyjaciel?

Chiny wykorzystają wszystkie słabości Trumpa, by osiągnąć własne, strategiczne cele w relacjach z USA.

Nikt się nie spodziewał, iż niedawny amerykańsko--chiński szczyt przyniesie przełom w napiętych stosunkach między Waszyngtonem a Pekinem. Obaj przywódcy – Donald Trump i Xi Jinping – uśmiechali się do kamer i do siebie, lecz na gestach zazwyczaj się kończyło. Prezydent USA przyjmował swojego gościa hucznie (według niektórych krytyków nawet ze zbyt dużą dozą służalczości). Wiele zdradzał także język ciała Trumpa, który przy różnych okazjach poklepywał swojego partnera po plecach, chcąc za wszelką cenę udowodnić, iż jest w jak najlepszych relacjach z przewodniczącym ChRL. Obrazy te przypominały nieco scenki ze szczytów amerykańsko-sowieckich w czasach zimnej wojny, kiedy to obie potęgi celowały w siebie tysiącami głowic i były gotowe do nuklearnej konfrontacji, a jednocześnie ich liderzy ściskali sobie dłonie i wesoło gawędzili –  w Helsinkach, Genewie czy Reykjaviku. Zdając sobie sprawę, że są dla siebie nieprzejednanymi wrogami, ale wiedząc też, iż muszą utrzymywać dyplomatyczne kanały komunikacji.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« ‹ 1 › »

Marek Magierowski Marek Magierowski Analityk ds. geopolityki „Wirtualnej Polski”, ekspert Instytutu Wolności i Atlantic Council, były ambasador RP w Izraelu i USA

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.