"Jeśli partnerzy są gotowi zagwarantować, że Rosja rzeczywiście będzie chciała zaprzestać ataków na naszą energetykę, inne nasze obiekty energetyczne, infrastrukturę krytyczną oraz transport żywności, to oczywiście jesteśmy gotowi zapewnić odpowiednie wstrzymanie naszych ataków" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent przekazał, że Ukraina zaproponowała partnerom wypracowanie z Rosją porozumienia, które powstrzymałoby niszczenie infrastruktury krytycznej. Zełenski podkreślił, że ochroną powinny być objęte żywność, energetyka i inne elementy podstawowego zabezpieczenia życia, podczas gdy rosyjskie ataki są przede wszystkim wymierzone w te obszary.
"Aby było to wiarygodne, długotrwałe i przyniosło rzeczywisty efekt dla życia ludzi - a nie załamało się po tym, gdy Rosjanie przeprowadzą swoje ťwyboryŤ i uzyskają na ten czas złagodzenie presji związanej z benzyną i olejem napędowym - wojnę trzeba zakończyć. A krok deeskalacyjny dotyczący infrastruktury krytycznej może być pierwszym krokiem do pokoju. Oczekujemy od partnerów konkretów" - podkreślił Zełenski.
Wcześniej w poniedziałek prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać ataki na obiekty infrastruktury energetycznej. Swego czasu tłumaczył wzrost cen oleju napędowego ukraińskimi atakami.
Zobacz też:
Ukraińska kampania uderzeń na rosyjskie rafinerie trwa od ponad roku i zaczęła się na długo przed obecnym wzrostem cen oraz wojną USA z Iranem. W sierpniu jednak "Financial Times" podawał, że Biały Dom zwrócił się z usilną prośbą o zaprzestanie tych ataków. Dotąd Kijów nie przerwał tych uderzeń, a ostatnie miały miejsce jeszcze w niedzielę, kiedy według ukraińskiego wojska zaatakowane zostały rafinerie w Sławiańsku w kraju Krasnodarskim i Niżniekamsku w Tatarstanie.
Według ukraińskiego Sztabu Generalnego skutkiem dotychczasowych uderzeń było wyłączenie ponad 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Szacunki Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) były dwukrotnie mniejsze.
Idea wstrzymania uderzeń na obiekty energetyczne miała być jednym z elementów niedawnych rozmów z wysłannikami Donalda Trumpa - Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Jeszcze w poniedziałek Zełenski deklarował, że jest otwarty na "odpowiednie zawieszenie broni na morzu i w sektorze energetycznym".









