Awantura w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Interweniowała policja

Policja wyprowadziła z siedziby Akademii Wymiaru Sprawiedliwości działacza opozycji antykomunistycznej Adama Borowskiego oraz ekipy Telewizji Republika. Wcześniej w budynku doszło do przepychanek związanych ze sporem o obsadę stanowiska rektora-komendanta uczelni.

W piątek rano prof. Sławomir Cudak ponownie pojawił się w siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powierzył mu obowiązki rektora-komendanta po odwołaniu dr. Michała Sopińskiego. Dotychczasowy rektor nie uznaje tej decyzji i utrzymuje, że nadal kieruje uczelnią.

Prof. Cudak początkowo nie mógł wejść do budynku. Domagał się umożliwienia mu wykonywania obowiązków, powołując się na dokument podpisany przez ministra sprawiedliwości. Na miejscu obecni byli m.in. posłanka PiS Maria Kurowska, działacz opozycji antykomunistycznej Adam Borowski, przedstawiciele mediów oraz funkcjonariusze policji i Służby Więziennej.

Maria Kurowska przekonywała, że działania prof. Cudaka naruszają konstytucję i są sprzeczne z zabezpieczeniem wydanym przez Trybunał Konstytucyjny. Poprosiła go również o okazanie ministerialnego dokumentu. Po zapoznaniu się z pismem zatrzymała je, tłumacząc, że jego treść powinni przeanalizować prawnicy. Prof. Cudak domagał się zwrotu dokumentu, informując, że drugi egzemplarz jest przeznaczony dla senatu uczelni.

Między zgromadzonymi dochodziło do gwałtownych wymian zdań i przepychanek. Prof. Cudak zwrócił się do policjantów o przywrócenie porządku, wskazując, że obecne na miejscu osoby uniemożliwiają mu wykonywanie obowiązków.

Adam Borowski zarzucał z kolei profesorowi udział w bezprawnym przejmowaniu uczelni. W pewnym momencie został wyniesiony przez funkcjonariuszy z budynku. Policja wyprowadziła również relacjonującą wydarzenia ekipę Telewizji Republika.

Stołeczna policja poinformowała, że działania funkcjonariuszy były związane z zapewnieniem bezpieczeństwa przebywającym na miejscu osobom oraz ochroną porządku publicznego. Wewnątrz uczelni pozostała m.in. Maria Kurowska, która zapowiadała, że nie pozwoli prof. Cudakowi wejść do gabinetu rektora.

Piątkowe wydarzenia są konsekwencją decyzji ministra sprawiedliwości o odwołaniu Michała Sopińskiego. Postępowanie administracyjne w jego sprawie resort prowadził od marca. Pierwsza decyzja o pozbawieniu go funkcji została wydana 28 maja po uzyskaniu opinii Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, przeprowadzonym na wniosek Sopińskiego, Waldemar Żurek 9 września utrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie w mocy. Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że decyzja jest ostateczna i podlega wykonaniu. Ewentualna skarga do sądu administracyjnego nie powoduje natomiast automatycznego wstrzymania jej skutków.

Minister Żurek uznał, że Michał Sopiński definitywnie przestał pełnić funkcję rektora-komendanta. Decyzję uzasadniał m.in. brakiem zgody na prowadzenie partyjnej agitacji przez osobę kierującą uczelnią odpowiedzialną za kształcenie funkcjonariuszy Służby Więziennej.

Według resortu prof. Cudak jest uprawniony do kierowania Akademią oraz reprezentowania jej na zewnątrz. Rzeczniczka ministra Dominika Ziętara oceniła, że otoczenie odwołanego rektora, wspierane przez parlamentarzystów i media, próbuje uniemożliwić wykonanie decyzji. Zaznaczyła również, że prof. Cudak nie mógł zostać skutecznie zwolniony przez prorektora, ponieważ wymagałoby to działania senatu uczelni.

Michał Sopiński przedstawia odmienną ocenę sytuacji. Twierdzi, że decyzja o jego odwołaniu nie została mu doręczona, a rozstrzygnięcie ministra jest nielegalne. Jego zwolennicy powołują się również na zabezpieczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny. Tym samym konflikt o kierowanie Akademią Wymiaru Sprawiedliwości nadal trwa.

źródło: TV Republika /Radio Zet /TVN24 /Onet /kb

« ‹ 1 › »
oceń artykuł Pobieranie..

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.