Wojna w Ukrainie odsunęła na dalszy plan Białoruś, chociaż w ostatnich latach system władzy Łukaszenki stał się jednym z najbardziej opresyjnych reżimów na świecie, a skala represji jest tam większa niż w Rosji. Punktem przełomowym były sfałszowane wybory prezydenckie w sierpniu 2020 r. Wtedy na ulice Mińska i wielu innych białoruskich miast wyszły setki tysięcy protestujących, domagających się zmian w swoim kraju. Protesty zostały brutalnie stłumione. Ponad 50 tysięcy Białorusinów od sierpnia 2020 r. osadzono na kilka lub kilkanaście dni w aresztach, a ponad osiem tysięcy skazano na karę więzienia. Nie dochodzi wprawdzie do masowych mordów, ale w więzieniach stosuje się tortury fizyczne i psychiczne, a osadzonych w koloniach karnych zmusza się do niewolniczej pracy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








