Śmiertelne powodzie błyskawiczne zostały prawdopodobnie wywołane przez potężne osunięcie lodowca. Wstrząs był na tyle silny, że został zarejestrowany jako zdarzenie o magnitudzie 5,2.
Lód, błoto i gruzy runęły do rzek, wypierając ogromne ilości wody. Gwałtowna fala popłynęła w kierunku zamieszkanych obszarów, powodując rozległe zniszczenia i śmierć setek osób.
Nowym zagrożeniem są naturalne tamy tworzące się w wyniku kolejnych osuwisk. Gruz blokuje koryta rzek, prowadząc do powstawania jezior. Jeśli takie zapory zostaną przerwane, zgromadzona woda może gwałtownie spłynąć w dół rzek i wywołać kolejne powodzie.
Pojawiły się jednak także pierwsze oznaki poprawy. Chińska telewizja państwowa CCTV poinformowała, że jedno z jezior, które powstało powyżej miejsca katastrofy, w dużej mierze samoistnie opróżniło się w weekend.
Jednocześnie władze monitorują rozległy krater powstały w pobliżu miejsca osunięcia lodowca. Według chińskich mediów państwowych do sobotniego wieczora jego powierzchnia zwiększyła się do około 174 tys. metrów kwadratowych. Szacuje się, że może znajdować się w nim około 2,5 mln metrów sześciennych wody.
Zagrożenie kolejnymi powodziami wielokrotnie przerywało akcje poszukiwawczo-ratownicze i wywoływało panikę wśród mieszkańców. W poniedziałek poprawa warunków pogodowych pozwoliła jednak na wznowienie i przyspieszenie działań.
Administrator dystryktu Rasuwa, jednego z najbardziej dotkniętych katastrofą regionów, poinformował, że akcja ratunkowa jest prowadzona w zwiększonym tempie.
Nepalskie władze przekazały również rano, że rzeka Budhi Gandaki została tymczasowo zablokowana. Po pewnym czasie woda ponownie zaczęła płynąć.
Według najnowszego ostrzeżenia powodziowego poziom wód w rzekach Bhote Koshi i Trishuli pozostaje obecnie poniżej poziomu ostrzegawczego.
Mieszkańcy zostali jednak wezwani do zachowania czujności. Władze ostrzegają, że mimo chwilowej poprawy ryzyko kolejnych gwałtownych wezbrań wód nadal pozostaje realne.








