Ministerstwo Edukacji, ogłaszając zmiany dotyczące edukacji zdrowotnej, zapowiedziało jednocześnie, że część treści określanych jako „wychowanie seksualne” pozostanie poza obowiązkowym korpusem programu. W przekazach medialnych brzmiało to dobrze, ale w rzeczywistości zmiana ta dotyczy przede wszystkim formalnego statusu części treści, a nie zasadniczego kierunku programu. Rząd gra z nami w kotka i myszkę, w dodatku dość skutecznie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








