Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami. Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?»
Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: «Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać».
I dodał: «Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».
Łk 5, 33-39
Komu lub czemu są podporządkowane moje działania w dzień święty, np. w niedzielę, w uroczystość? Czy Jezus jest Panem tego czasu? Jak zaplanuję najbliższą niedzielę, by uniknąć niekoniecznej pracy, nieumiarkowania w jedzeniu i piciu oraz nadmiernego korzystania z telewizji czy internetu? To pierwsze myśli nawiązujące do dzisiejszej Ewangelii, które mogą nam towarzyszyć. Było w niej także wiele o przekraczaniu przepisów. Oczywiście są one potrzebne, bo porządkują relacje, w których jesteśmy. Zatem druga myśl na dzisiaj: czy bardziej boli mnie to, że to ja przekroczyłem jakiś przepis, że to mnie coś się zdarzyło, np. zjeść mięso w piątek, niż to, że zraniłem swoim słowem lub czynem Boga lub drugiego człowieka? Jezus jest Panem również naszych kościelnych przepisów. Mają one pomagać nam w realizacji przykazania miłości, a nie w przekonywaniu siebie o własnej doskonałości.








