Temperatura w relacjach amerykańsko-kanadyjskich rośnie tak szybko, że wkrótce może nie wystarczyć wody w Wielkich Jeziorach, by ugasić rozgrzane emocje. Donald Trump najpierw zagroził, a 22 sierpnia wprowadził potężne cła na część kanadyjskich towarów, twierdząc, że Kanada nie może oczekiwać przywilejów takich jak amerykański stan. Tym razem Kanadyjczycy jednak nie ugięli się (jak dotąd) pod presją Waszyngtonu, nie tylko uruchamiając program wsparcia dla najbardziej poszkodowanych firm, ale również zapowiadając kroki odwetowe. Na jak długo Kanadzie wystarczy amunicji w tej wojnie handlowej? Dziś trudno powiedzieć, jednak premier Carney ma w tych działaniach silne poparcie kanadyjskiego społeczeństwa, które czuje się upokorzone narracją prezydenta Trumpa i nie ma zamiaru łatwo rezygnować z narodowego honoru.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








