„Monolok” Pawła Sołtysa, czyli opowieść fryzjera układająca się w gobelin ludzkich losów

Tytułowa gra słów wskazuje na formę, w jakiej książka została napisana – to rozpisany na ponad sto stron monolog. Swoją niespieszną opowieść – a w zasadzie opowieść w opowieści – snuje odchodzący na emeryturę fryzjer.

Autor sięga do realiów zawodu, który jest iście demokratyczny: na fotelu przed lustrem siadają profesorowie akademiccy, taksówkarze, lekarze, robotnicy budowlani. Wraz z ruchem nożyczek w ruch idą wspomnienia, plotki, rozmowy. Fryzjer jest gawędziarzem niezrównanym. Jak sam siebie przedstawia: „(…) znam się przecież na tym, bo słyszałem tysiące dobrych historii i tysiące złych, pokracznych, niedokończonych, porwanych jak kiedyś gazeta w kiblu. Choć z drugiej strony niedokończona, że tak powiem, historia też może mieć swoją urodę, swój szwung”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.