Autor sięga do realiów zawodu, który jest iście demokratyczny: na fotelu przed lustrem siadają profesorowie akademiccy, taksówkarze, lekarze, robotnicy budowlani. Wraz z ruchem nożyczek w ruch idą wspomnienia, plotki, rozmowy. Fryzjer jest gawędziarzem niezrównanym. Jak sam siebie przedstawia: „(…) znam się przecież na tym, bo słyszałem tysiące dobrych historii i tysiące złych, pokracznych, niedokończonych, porwanych jak kiedyś gazeta w kiblu. Choć z drugiej strony niedokończona, że tak powiem, historia też może mieć swoją urodę, swój szwung”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








