Szymon Babuchowski: Jeszcze niedawno deklarowałeś w wierszu: „Napisałem już wszystko co miałem napisać”. Teraz wydajesz nowy tom poezji Paradiso, zadziwiający rozmachem. Skąd ta nagła eksplozja twórczości?
Wojciech Wencel: Pojechałem z żoną do Włoch. Akurat były moje urodziny. Tego dnia znaleźliśmy się w Rawennie przy grobie Dantego. Pomyślałem, że będzie dobra okazja, żeby na zakończenie twórczości złożyć hołd arcypoecie i podziękować Bogu. Nagle przy tym grobie „usłyszałem”, czy raczej głęboko odczułem, wezwanie do napisania poematu. Zawierzyłem.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








