Na węgierskiej autostradzie M3 doszło 16 sierpnia do tragicznego w skutkach wypadku polskiego autokaru. Pojazd zjechał z jezdni i wpadł do rowu, przewracając się na bok. Prawdopodobnie kierowca autobusu zasnął. W katastrofie zginęło 12 osób, kilkadziesiąt jest rannych, w tym 10 w stanie ciężkim. Autobusem podróżowało 59 osób – głównie mieszkańców Podkarpacia – uczestników pielgrzymki wracających z Medjugorja. To nie jest pierwsza tego rodzaju tragedia na tej trasie. W ciągu ostatnich 26 lat w drodze do lub z sanktuarium zginęło 45 polskich pielgrzymów podróżujących autokarami. Jednak co roku pielgrzymuje tam kilkaset tysięcy Polaków. Trasa do sanktuarium w Bośni i Hercegowinie to jedna z najpopularniejszych długodystansowych tras z Polski. Najczęściej przyczyną wypadku jest błąd z powodu zmęczenia kierowcy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








