Brytyjscy biskupi po raz kolejny apelują do chińskich władz o uwolnienie z więzienia Jimmy’ego Laia, 78-letniego katolickiego działacza w Hongkongu. Biskupi proszą, aby w tej modlitwie wzywać wstawiennictwa… św. Maksymiliana Marii Kolbego. Czytelnicy „Gościa” znają historię Jimmy’ego Laia, skazanego na 20 lat więzienia za… krytykowanie wprowadzanych przez Chiny w Hongkongu restrykcyjnych przepisów tłamszących wolności obywatelskie. Przebywa w izolatce i nie ma dostępu do sakramentów, a jego stan zdrowia szybko się pogarsza. Lai zdecydował, że nie będzie składał apelacji od wyroku. Jak polski męczennik z Auschwitz dobrowolnie zgodził się na męczeństwo. Czemu nie chce apelacji? Być może jego ofiara wynika z niezgody na bycie rozgrywanym przez oprawców, na dawanie im okazji do dalszego znęcania się nad nim. W powojennej Polsce nawet wśród skazanych przez komunistyczne sądy na śmierć zdarzały się podobne przypadki. To był i chyba, w przypadku Laia, dziś też jest, wyraz heroicznego sprzeciwu wobec nieludzkiego systemu, odbierającego człowiekowi nawet jego godność. To też dla nas, chrześcijan, przypomnienie, że wiary nie można sprowadzić jedynie do pobożnych praktyk. Musi się ona wyrażać również w życiu. Także w niezgodzie na to, co w życiu społeczeństw uwłacza ludzkiej godności, co jest deptaniem ludzkich praw i elementarnej sprawiedliwości. Bo przecież nie każdy, kto powtarza: „Panie, Panie”, wejdzie do królestwa niebieskiego, ale ci, którzy pełnią wolę Boga.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








