Europa wcale się nie sekularyzuje. To bezmyślnie powtarzany stereotyp. Wiele europejskich krajów pobożnieje. Tyle tylko, że nie jest to pobożność chrześcijańska, lecz muzułmańska. W Hiszpanii w latach 90. żyło mniej niż 300 tys. muzułmanów. Dzisiaj jest ich około 2,5 mln. W ciągu blisko 30 lat – jak wylicza dr Mariusz Sulkowski w rozmowie z Konstantym Pilawą na stronach 49–51 – liczba ta zwiększyła się niemal dziesięciokrotnie. A przyjeżdżając do Europy, nie odchodzą od wiary, nie sekularyzują się. Wręcz przeciwnie, pobożnieją. I tu kolejna ciekawa liczba ze wspomnianego wywiadu: we Francji udział młodych w wieku 18–24 lat w modlitwie piątkowej od 1989 roku wzrósł z 7 do 40 proc. To kolosalna różnica. Tak jakby 40 proc. młodych francuskich katolików uczestniczyło w niedzielnych Mszach św. Sytuacja, której, jak przypuszczam, nie potrafią sobie wyobrazić nawet najbardziej misyjnie nastawieni francuscy księża czy biskupi. 40 proc. młodych Francuzów na niedzielnej Eucharystii! „To absolutnie niemożliwe” – westchną zapewne.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








