26sierpnia 1956 r. na jasnogórskich błoniach w Częstochowie zebrała się nieprzebrana liczba pielgrzymów. Przyjechali z całej Polski, pomimo że władze odwoływały pociągi, blokowały drogi i zatrzymywano pieszych podążających na Jasną Górę. Wszystkich jednoczyła modlitwa i głębokie przekonanie, że biorą udział w wydarzeniu, które może zmienić rzeczywistość kraju. Ta mobilizacja była możliwa dzięki przeprowadzonej wcześniej przez ojców paulinów akcji informacyjnej. Do wszystkich parafii w Polsce paulini rozesłali listy i druki ulotne z informacjami o uroczystościach na Jasnej Górze, które poprzedziły trzydniowe nabożeństwa. Skala społecznej mobilizacji zaskoczyła czynniki kościelne, które nie spodziewały się tak wielkiego napływu ludzi. Uczestniczący w uroczystości biskupi dopiero na miejscu dowiedzieli się, że będzie odczytany tekst nowych ślubów, przygotowany przez kard. Stefana Wyszyńskiego. Odwołanie do ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza przywodziło na myśl współczesne realia. Polska znów była zalana „potopem” – nie szwedzkim, lecz czerwonym, prowadzącym do utraty suwerenności i rozkładu duchowych sił narodu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








