Dogmat wydaje się dziś najmniej poprawnym politycznie i zarazem najmniej użytecznym pojęciem. Czy jest coś bardziej niepotrzebnego niż starożytne formuły, które wierzący często powtarzają bezrefleksyjnie, a współczesna kultura uznaje za zupełnie nieprzydatne do opisu problemów współczesnego świata? Co w świecie zachwyconym kolejnymi modelami sztucznej inteligencji może przynieść znajomość dogmatów wiary i ich historii? „My bowiem znamy zamysł Chrystusa” – w tych słowach święty Paweł Apostoł ukazuje tożsamość uczniów Jezusa oraz zadanie Kościoła wobec świata i samego siebie. W encyklice Fides et ratio Jan Paweł II, idąc za Apostołem Narodów, przedstawia Kościół jako stróża ostatecznej prawdy o życiu człowieka – prawdy, której Kościół nie stworzył, lecz którą otrzymał jako dar. Prawda ta w historii Kościoła przybrała konkretną formę i nazwę: symbol wiary. Credo nie jest jednak katalogiem martwych formuł, lecz zwierciadłem i mapą człowieczeństwa. Uczy nas, kim jest człowiek, ponieważ pokazuje, kim jest Chrystus, i dlatego w epoce utopijnych ideologii, wczoraj marksizmu, dziś transhumanizmu, pozostaje najbardziej praktycznym dokumentem, jakim dysponuje Kościół.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








