Polska lekkoatletka: Skoro Bóg we mnie wierzy, to czemu ja mam w siebie nie wierzyć

Daria Zabawska awansowała do finału rzutu dyskiem lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Birmingham. Po starcie, w rozmowach z dziennikarzami dała świadectwo swojej wiary.

Zabawska rzuciła dyskiem 59,37 i zajęła 11. miejsce w eliminacjach. Finał z jej udziałem odbędzie się w piątek w sesji wieczornej.

Ostatni raz do finału rzutu dyskiem reprezentantka Polski awansowała w 2012 roku i była to 40-letnia wówczas Joanna Wiśniewska. 31-letnia Zabawska pierwszy raz przeszła kwalifikacje seniorskiej imprezy międzynarodowej, dokonała tego w ósmym starcie.

- W końcu. Byłam cierpliwa i ta cierpliwość mi odpłaca. Bardzo się cieszę - powiedziała PAP Zabawska.

Tego finału by nie było, gdyby w moim życiu się coś nie zmieniło. Pewne wydarzenia ostatnio zmieniły, że wierzę w siebie bardziej niż wcześniej. Mogę te nadzieje pokładać w wierze w Boga

- przyznała Zabawska. - Myślę, że nie wszystko na tym świecie zależy ode mnie i jest na mnie jakiś plan. Może dlatego jest we mnie ten spokój - dodała dyskobolka.

- Skoro Bóg wierzy we mnie, to dlaczego ja mam w siebie nie wierzyć - stwierdziła.

W finale chciałaby po prostu poprawić wynik z eliminacji. - Wydaje mi się, że mnie na to stać. Jeszcze trochę więcej pewności siebie i walczymy do końca - powiedziała Zabawska.

WZRUSZONA DARIA ZABAWSKA PO AWANSIE DO FINAŁU MISTRZOSTW EUROPY: "WIERZĘ W BOGA I JEGO PLAN" #SHORTS
TVP Sport

Jej trenerem jest były dyskobol i medalista mistrzostw świata Robert Urbanek.

- Trener wie, że ja potrafię tak robić jak dziś w eliminacjach, gdy wyszło w trzeciej próbie. Już chyba się do tego przyzwyczaił. Po różnych zawodach mi pisał, że dbam o to, aby jego serce dobrze pracowało. Na pewno jest zadowolony. Nasza współpraca trwa już dwa lata. To nasz kolejny sukces i idziemy dalej - podsumowała dyskobolka.

PAP/ps

« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.