Ojciec i syn. Recenzja filmu „Odzyskany”

Boża łaska jest tu obecna, lecz działa dyskretnie, przez wybory bohaterów.

Film „Odzyskany” jest pełnometrażowym debiutem reżyserskim Marcina Kwaśnego. Jednak już wcześniej aktor znany z wielu ról telewizyjnych, filmowych i teatralnych stanął za kamerą. W 2020 roku zrealizował „Spowiedź”, cieszącą się ogromnym zainteresowaniem krótkometrażową fabułę, którą można oglądać na YouTube. Oba filmy są mocno zakorzenione w chrześcijańskiej wizji człowieka, ale zarazem pozbawione moralizatorstwa i kaznodziejskiego tonu. Ich bohaterowie nie podają gotowych rozwiązań, lecz zmagają się z problemami, które wielu widzów może uznać za własne.

Janek, pierwszoplanowy bohater „Odzyskanego”, od dziecka żyje w cieniu rodzinnego dramatu. Uzależniony od alkoholu ojciec porzucił syna i ciężko chorą żonę, która wymaga stałej opieki. Aby zdobyć pieniądze na leczenie, chłopak schodzi na drogę przestępstwa, co pociąga za sobą serię problemów. Wydaje się, że z beznadziejnej sytuacji, w jakiej się znalazł, nie ma wyjścia.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Edward Kabiesz Edward Kabiesz Dziennikarz działu „Kultura”, w latach 1991–2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk.

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.