Bez ambasadorów państwo mówi ciszej

Od niemal trzech lat trwa spór o ambasadorów między ministrem spraw zagranicznych a prezydentem. W świecie, w którym wpływy buduje się latami, a traci jedną decyzją, sami pozbawiliśmy się ważnych narzędzi działania i prestiżu.

Dziś widać, że nie jest to jedynie konflikt personalny ani konstytucyjny. Brak ambasadorów stał się jedną z przyczyn słabszej aktywności państwa polskiego i osłabienia współpracy z partnerami. Demokratyczne państwo powinno rozwiązywać konflikty kompetencyjne bez paraliżowania własnych instytucji. Tymczasem polska dyplomacja działała z zaciągniętym hamulcem w czasie wojny za naszą wschodnią granicą, zmian w polityce amerykańskiej i rosnącej rywalizacji wewnątrz Unii Europejskiej.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.