Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».
Mt 23, 1-12
W sierpniu wiele liturgicznych obchodów kieruje nasz wzrok na Maryję. Dziś wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Królowej. Ewangelia przypomina nam o pokorze: „Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Maryja nie przestaje nam pomagać dyskretnie i pokornie. Jest naszą orędowniczką, pośredniczką, pocieszycielką. Przyprowadza nas do Jezusa – po paciorkach różańca, szlakami pielgrzymkowych dróg, w konfesjonałach Jej sanktuariów. Ciągle troskliwa, ciągle zapracowana, ciągle cierpliwa, ciągle niosąca w sercu słowa, które skierowała do anioła Gabriela: „Oto Ja, służebnica Pańska. Niech Mi się stanie według słowa twego”. Pokora Maryi pozwoliła Jej stać się szczególną Królową. Często tak Ją nazywamy, a to zobowiązuje i nas do pokory, nie tylko dziś.








