"Trwa likwidacja następstw zmasowanego ataku wroga w obwodzie kijowskim. Niestety, podczas ataku 14 ludzi zginęło, a 27 zostało rannych" - poinformowała w środę rano Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS).
Mer Kijowa Witali Kliczko poinformował, że w samej stolicy zginęła jedna osoba, a 24 zostały ranne. „Czworo rannych znajduje się w stanie ciężkim” – napisał w komunikatorze Telegram.
DSNS podała, że akcje ratunkowe trwają w dwóch miejscach w rejonie (powiecie) browarskim, tuż za wschodnimi rogatkami Kijowa, w rejonie buczańskim na zachód od stolicy oraz fastowskim, który leży na południe od niej. Gaszone są pożary magazynów w kilku miejscowościach. Media mówią o centrach logistycznych, albo hubach logistycznych.
W Kijowie syreny alarmowe włączyły się po północy. Kanały monitoringowe na Telegramie raz po raz uprzedzały o lecących na miasto z Rosji pociskach balistycznych. W mieście słychać było serie głośnych wybuchów.
źródło: PAP








