Największą wartością książki jest wszechstronne omówienie rzezi wołyńskiej oraz wieloletnich prób zbliżenia stanowisk historyków z Polski i Ukrainy. Autorzy przedstawiają najważniejsze punkty sporu, przypominają wspólne inicjatywy badawcze, konferencje i dialog prowadzony przez naukowców obu stron. Nie ukrywają jednak, że mimo wielu lat pracy rezultaty tych działań okazały się ograniczone, a zasadnicze różnice w ocenie wydarzeń z lat 1943–1944 nadal pozostały nierozwiązane. Czytelników szczególnie zainteresują rozdziały poświęcone genezie i przebiegowi rzezi wołyńskiej. Podobnie jak zdecydowana większość badaczy autorzy uznają ją za zaplanowaną czystkę etniczną przeprowadzoną przez OUN-UPA, odrzucając tezę o spontanicznym buncie ukraińskich chłopów przeciw polskim ziemianom. Jednocześnie próbują odpowiedzieć na trudniejsze pytanie: dlaczego w zbrodniach uczestniczyły tysiące zwykłych mieszkańców wsi? W tym miejscu książka pokazuje, że w historiografii nadal toczy się poważna debata. Książka ukazała się w czasie ponownego zaostrzenia sporu o pamięć Wołynia i odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, którą Grzegorz Motyka krytykuje. Jednak ta decyzja, bardziej niż lata dialogu historyków, wywołała konkretne konsekwencje polityczne i ponownie zwróciła uwagę opinii publicznej na nierozwiązany problem pamięci o Wołyniu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








