Zaremba opisuje społeczeństwo polskie w tym płynnym czasie, który nazywa się powojniem: stare odchodzi niechętnie, a nowe powstaje powoli. Historyk zauważa, że społeczeństwo poddane kilkuletniemu terrorowi i wystawieniu moralności oraz życia na próbę było przesiąknięte lękiem. Katalog trwóg wymienianych przez Zarembę jest imponujący: szaber, bandytyzm, plaga maruderów radzieckich, głód, drożyzna, choroby zakaźne, nacjonalizacja gospodarstw, ciągła walka o mieszkanie i obawa przed przymusowym dokwaterowaniem obcych ludzi, miny, samosądy. Dodać do tego należy całkowitą bezradność wobec gwałtów Armii Czerwonej. Obecne wydanie jest drugim, poprzednie ukazało się czternaście lat temu. „Wielka Trwoga”, czytana właśnie dzisiaj, jedynie zyskuje. Książka Zaremby to jeden wielki klucz do zrozumienia naszego społeczeństwa. Podczas lektury bardziej zrozumiałymi stają się te lęki, które zdają się być wśród nas nieustannie. „Wielka Trwoga” jest pasjonującym krajobrazem życia społecznego, a praca historyka jest iście tytaniczna – to raz. Dwa, że wypływa z książki Marcina Zaremby też serdeczne zaproszenie do rozmowy z własnymi nestorami rodzin, aby zrozumieć siebie, swoje mieszkanie i swoje miasto. A to jest wartość nie do przecenienia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








