Santiago de Compostela jest celem jednej z najstarszych chrześcijańskich pielgrzymek Europy. Od ponad tysiąca lat prowadzą do niego drogi przecinające niemal cały kontynent. Wędrowali nimi królowie i chłopi, święci i grzesznicy, rycerze wracający z wypraw wojennych, uczeni, kupcy, poeci, a także ludzie, którzy po prostu chcieli zacząć życie od nowa. Nieprzypadkowo Jan Paweł II nazwał Santiago jednym z duchowych centrów naszego kontynentu.
Nic dziwnego, że to niezwykłe doświadczenie zaczęło interesować również filmowców. Kino od zawsze opowiadało o podróży. Wystarczy przypomnieć „Odyseję”, westerny czy filmy drogi, w których bohaterowie wyruszali w świat, aby odnaleźć siebie. Camino okazało się czymś więcej niż kolejną trasą prowadzącą z punktu A do punktu B. Tutaj droga nie jest jedynie tłem wydarzeń. Sama staje się bohaterem opowieści. To właśnie odróżnia kino pielgrzymkowe od klasycznego road movie. W typowym filmie drogi najważniejszy jest cel podróży lub przygody przeżywane przez bohaterów po drodze.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








