Historia (odnalezienia) „Roja”

Na odnalezienie i identyfikację krewnego rodzina czekała 75 lat.

Mieczysław Dziemieszkiewicz, ps. Rój, był moim wujem. Już chyba nie mieliśmy nadziei, że kiedykolwiek zostanie odnaleziony. Przecież wuj został zamordowany w 1951 r. Ale stał się cud i dzięki pracy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN będziemy mogli się modlić nad jego grobem – mówi Barbara Kownacka-Płauszewska. – Dzwonią do nas teraz rodziny innych żołnierzy wyklętych i mówią: „Cieszymy się wraz z wami i... zazdrościmy”. Oni nadal czekają.

Rodowód patriotyczny

Adam i Stefania Dziemieszkiewiczowie poznali się na terenie Rosji i tam pobrali. Prawdopodobnie rodzina została zesłana na Wschód w ramach represji za bycie polskimi patriotami. – Ojciec Adama, Antoni, był ofiarą rewolucji październikowej, odmówił zdjęcia krzyża ze ściany i został przez Sowietów zamordowany – opowiada pani Barbara. – Ja się na tej historii wychowałam, mój wuj Mieczysław także. To go kształtowało.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Agata Puścikowska Agata Puścikowska Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2006 redaktor warszawskiej edycji GN, od 2011 dziennikarz działu „Polska” w GN. Autorka kilku książek, m.in. „Wojennych sióstr” oraz „Święci 1944. Będziesz miłował”.

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.