Tuż pod Ostrą Bramą padli na twarz. Ulica zrobiła się wilgotna. Od łez. Powiedzieli Matce Ostrobramskiej wszystko. Ofiarowali intencje, ból, radość wspólnej drogi, nadzieje i lęki. Mętlik w głowie po tylu dniach marszu – i w upale, i w chłodzie, i w deszczu. Matka zrozumie dziecko. Ale jak streścić dziesięć dni w kilku zdaniach i obrazkach? Łatwiej chyba dziennikarzowi, który pod Ostrą Bramą nagrywa profesjonalny felieton: „Do Wilna dotarła dziś pielgrzymka piesza Suwałki–Wilno pod hasłem: »Królowa Pokoju«. W pięciu grupach wędrowało ponad 500 pielgrzymów. Wraz z księżmi salezjanami pokonali 260 kilometrów. Najmłodszy uczestnik Międzynarodowej Pielgrzymki Pieszej Suwałki–Wilno miał 10 miesięcy, najstarszy – 85 lat”. Prosty opis. Trudniej, gdy dziesięć dni było się w drodze. Twarze, głosy, historie, modlitwy, smaki i zapachy tej drogi oraz Wileńszczyzna w najlepszym, bo Bożym wydaniu, pozostaną w głowie i sercu. Na zawsze.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








