Konserwatyści na całym świecie jeszcze przed premierą „Odysei” uznali, że będzie to film bezwartościowy. Wszystko za sprawą kampanii promocyjnej, w której na pierwszy plan wysuwała się – jak wielu odbierało – wszechobecna ideologia. W kolejnych zwiastunach dopatrywano się poprawności politycznej i braku szacunku dla dzieła Homera.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








