Europejskie muzea pełne są dzieł sztuki przywiezionych z różnych zakątków Afryki. Tysiące rzeźb, masek, królewskich insygniów, przedmiotów kultu, zarówno religii tradycyjnych, jak i związanych z historią chrześcijaństwa, możemy oglądać w Paryżu, Londynie, Berlinie, w muzeach Belgii i Holandii. Większość zbiorów znalazło się tam wskutek kolonialnych podbojów i ekspedycji wojskowych. Słynne Brązy z Beninu, sakralne skarby etiopskiej Maqdali, wielki „mówiący bęben” Djidji Ayôkwé z Wybrzeża Kości Słoniowej czy złote artefakty Aszantów z Ghany to część historii i tożsamości afrykańskich narodów. Dziś Europa powoli zaczyna oddawać to, co na lata zamknęła w muzealnych gablotach, traktując jako swoją własność. Proces restytucji nie jest jednak prosty. Wiele przedmiotów zmieniało właścicieli, inne są związane z państwami, których granice od czasów kolonialnych uległy zmianom. Każdy przypadek wymaga badań, dialogu i stworzenia warunków gwarantujących bezpieczeństwo zwracanych zabytków. A sam zwrot zrabowanych dzieł sztuki jest kwestią historycznej sprawiedliwości. I sprawdzianem wiarygodności tego, jak Europa mierzy się z kolonialną przeszłością i bierze odpowiedzialność za wyrządzone w przeszłości krzywdy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








