Podczas wywiadu w TVP Info Aleksandra Pawlicka zapytała prof. Ewę Łętowską, czy nie należałoby już rozpocząć procedury impeachmentu, czyli odwołania Karola Nawrockiego z urzędu prezydenta. Odpowiedź, że w polskim prawie nie ma takiej procedury, dziennikarka puściła mimo uszu (w końcu, jaki to problem), domagając się od byłej RPO znalezienia jakiejś furtki, by nielubianego prezydenta wreszcie się pozbyć. Wtedy prof. Łętowska straciła cierpliwość i stwierdziła, że ma już dość wezwań, „żebym coś wymyśliła”. Ten cytat zrobił sporą karierę w sieci, ale być może stanie się kiedyś czymś więcej niż internetowym wiralem. Nie jest wykluczone, że nie tylko ta konkretna prawniczka, ale także inne profesorskie autorytety, od trzech lat nieustannie namawiane, by „coś wymyśliły”, mają już dość. Nie tylko wezwań publicystycznych, ale przede wszystkim nacisków politycznych, bo te pierwsze są skutkiem drugich.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








