To pytanie fascynuje nie tylko historyków. Mnożą się scenariusze alternatywne, rośnie rzesza zwolenników tezy, że mogła przetrwać, ale sami doprowadziliśmy do jej upadku. Odpór dają miłośnicy II Rzeczpospolitej, których dziś też jakby więcej niż w minionym półwieczu. Ale spór nie jest nowy. Już Stefan Kisielewski pisał: „I megalomania, i samoopluwanie osiągnęły u nas nasilenie niebywałe”. Nieprzypadkowo Krzysztof Kloc, badacz międzywojnia, ten właśnie cytat uczynił mottem swojej książki „Sezon na niepodległość”. Jest ona bowiem próbą przeprowadzenia czytelników wąską ścieżką między młotem tzw. realizmu a kowadłem narodowej hagiografii. Nie po to, by wesprzeć jedną ze stron, ale aby zbliżyć się do prawdy, na ile jest to możliwe. Także ku przestrodze nam, współczesnym, korzystającym z geopolitycznej koniunktury… która kiedyś się skończy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








