Czasem mam wrażenie, że zaczynam wszystko od początku. „Pamiętaj skąd spadłeś i nawróć się” (Ap 2,5) – przypomina w Apokalipsie św. Jan. Często mam poczucie, że jestem prochem. Tyle że prochem ucałowanym przez Najwyższego. Doskonale rozumiem słowa Benedykta XVI, który nauczał: „Człowiek jest prochem i w proch się obróci, ale w oczach Boga jest prochem cennym, bo Bóg stworzył człowieka do nieśmiertelności”. Świadomość tego, że jestem prochem, to nie powód do samooskarżenia. To ukazanie proporcji. „I chodź ze Mną zbawiać świat” – usłyszałem podczas Mszy św. Zaraz, zaraz, czy proch może w tym pomóc Wszechmocnemu Panu Zastępów, przy którym narody „są jak kropla wody u wiadra” (Iz 40,15)? Doskonale opisał ten mechanizm franciszkanin o. prof. Stanisław Celestyn Napiórkowski: „Przywołuję najpiękniejszą wioskę świata, czyli Małe Mroczki, gdzie się urodziłem. Ojciec młócił zboże cepami. Kiedy miałem może dziesięć lat i bardzo chciałem również młócić, ojciec zrobił mi małe cepy, w sam raz na mój niewielki wzrost i słabe ręce. Pozwalał mi młócić razem ze sobą. Należało chwycić właściwy rytm uderzenia na zmianę: grzmotnięcie cepów ojca i muśnięcie mojego bijaka. Prawdopodobnie więcej ojcu przeszkadzałem, niż pomagałem, ale dobry ojciec pozwalał mi na frajdę młocki. Wchodząc do domu, wołał: »Matka, twój syn zarobił dzisiaj na dobry obiad!«. W podwórku była studnia z żurawiem. Mama ciągnęła wodę i dźwigała wiadra. »Pomogę ci!« – wołałem i chwytałem wiadro z boku. Szliśmy tak razem, mocując się. Mama z wiadrem i z moją osobą, która zwiększała jego ciężar. Więcej tej wody wychlapałem, niż doniosłem. W końcu mama stawiała wiadro, brała mnie na ręce i całując, wołała: »Ach, ty mój mały pomocniku, cóż ja bym bez ciebie zrobiła?«. Czy tamta dziecięca współpraca pomniejszała wielkość mamy i ojca? Czy kwestionowała ich suwerenność? Ich dojrzałość sprawiała moje dojrzewanie, także moją radość, która była ich radością”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








