Nieodpowiedzialne działanie grupy ideologicznych ekstremistów? A może jednak działanie jak najbardziej przemyślane, tylko źle oszacowano skalę sprzeciwu i potem przestraszono się konsekwencji? Amnesty International (AI) opublikowała 8 lipca raport zatytułowany: „Rosnące zagrożenie: ruch wymierzony w prawa człowieka w Wielkiej Brytanii”. Wymieniono w nim 117 organizacji, grup i osób, które zaliczono do „ruchu wymierzonego w prawa człowieka”. W tym gronie znalazły się m.in. organizacje bioetyczne, charytatywne, grupy sprzeciwiające się aborcji, katolickie media – „Catholic Herald”, „Catholic Medical Association”, ponadwyznaniowy „The Christian Institute”, zrzeszający Kościoły protestanckie Alians Ewangeliczny oraz... Konferencja Biskupów Anglii i Walii. Dwa dni po upublicznieniu raport został wycofany. Wyrażając ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji, przedstawiciele AI stwierdzili, że przed udostępnieniem dokumentu nie przeprowadzono „należytych kontroli wewnętrznych”. Raport skrytykowany został nawet w brytyjskim parlamencie, gdzie przy okazji przypomniano, że poglądy krytyczne wobec teorii gender są chronione jako światopogląd na mocy ustawy o równości z 2010 r.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








