Bóg musi mnie naprawdę kochać – wyznaje w tytule swojego szóstego krążka Tori Kelly. Piosenkarka z Kalifornii od niedawna poznaje smaki macierzyństwa, dlatego w materiale jako pierwszy odzywa się jej paromiesięczny syn. A dalej… trudno będzie nie bujać się do rytmów jej muzyki. Usłyszymy mieszankę gospel, R&B i soulu, przyprawioną popem. Kelly unika prostych kalek z popularnych za oceanem brzmień spod znaku worship. Mimo to jej najnowszą twórczość można określić pieśniami wdzięczności i uwielbienia. Artystka odebrała już dwie statuetki Grammy w kategorii muzyka gospel. Dzięki płycie God Must Really Love Me ma szansę na kolejną
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








