Książkowa rozmowa profesora Andrzeja Nowaka z prezydentem RP jeszcze zanim trafiła do rąk czytelników, już wywołała polityczną burzę ze względu na fragment, w którym jest mowa o potencjalnej próbie otrucia Karola Nawrockiego w trakcie kampanii wyborczej. Dla książki to i dobrze, i źle. Zwiększy zapewne sprzedaż, ale może też odwrócić uwagę od odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule: „Skąd się wziął Karol Nawrocki?”. A jest ona kluczowa dla zrozumienia fenomenu człowieka, o którym jeszcze dwa lata temu nie słyszała większość Polaków. Pytanie należy rozumieć dosłownie i symbolicznie. Dotyczy konkretnego człowieka, jego drogi życiowej, ale także pewnego pokolenia, środowiska, z którego wyszedł, tradycji i wartości, których broni w sposób wiarygodny dla milionów rodaków. Może dlatego, że Nawrocki nigdy nie należał do świata partyjnej polityki i nadal nie jest jego częścią. Ta rozmowa dwóch historyków powinna być lekturą obowiązkową… dla zaciętych przeciwników prezydenta. Nie można bowiem walczyć z fantomem stworzonym na użytek kampanii, czas wreszcie zobaczyć prawdziwego człowieka. Bo też niewielu ich znajdziemy dziś w świecie postpolityki.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








