Miał za sobą burzliwe życie (był alkoholikiem i rozwodnikiem), imał się różnych zajęć (np. polityką i prawem, choć jako prokurator został zmuszony do dymisji z powodu oskarżeń o nadużycia finansowe), jednak do historii przeszedł jako jeden z najbardziej wpływowych teologów protestanckich.
Jego poglądy ukształtowały XX-wieczny fundamentalizm chrześcijański w USA. Scofield twierdził m.in., że Bóg stworzył człowieka w 4004 r. przed Chrystusem. Powołując się na przekleństwo rzucone przez Noego na potomstwo Chama, usprawiedliwiał istnienie niewolnictwa. To on rozpropagował w amerykańskich środowiskach protestanckich ideę syjonizmu chrześcijańskiego. Stało się tak za sprawą fenomenu wydawniczego, jakim była tzw. Biblia Scofielda, wydana po raz pierwszy w 1909 r. W rzeczywistości była to Biblia Króla Jakuba, czyli angielski przekład z 1611 r., ale opatrzony przypisami redaktora. W swych komentarzach Scofield twierdził, że Kościół nie zastąpił Izraela, Stare Przymierze nadal obowiązuje, judaizm jest równoległą drogą do zbawienia, a obowiązkiem chrześcijan jest wspieranie narodu żydowskiego. Do 1945 r. sprzedano 2 mln egz. Biblii Scofielda. Przez długie dekady była ona podstawowym podręcznikiem w wielu amerykańskich seminariach ewangelikalnych, instytutach biblijnych, szkołach niedzielnych i Kościołach fundamentalistycznych. To ona wprowadziła syjonizm chrześcijański do teologii protestanckiej w USA.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








