Nielsen podkreślił w pisemnym komunikacie, że "musi istnieć poszanowanie integralności terytorialnej, prawa międzynarodowego i prawa (Grenlandii) do samostanowienia". "O przyszłości Grenlandii decydujemy my, na Grenlandii, a nie inni" - zaznaczył. Dodał, że "powtarzanie woli przejęcia lub kontroli nad naszym krajem niczego nie zmienia".
Trump powiedział we wtorek podczas spotkania z prezydentem Turcji w Ankarze, że Grenlandia powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, a nie Danię. Prezydent USA przyznał, że kwestia Grenlandii zaszkodziła jego relacjom z NATO. Powtórzył przy tym swoje roszczenia do wyspy.
- Dania nie wydaje żadnych pieniędzy, a to ważna część (świata) dla Stanów Zjednoczonych. Jest otoczona przez chińskie statki i rosyjskie statki i nie pozwolimy, by to się stało. Grenlandia (...) powinna być kontrolowana przez Stany Zjednoczone, nie Danię - dodał. - Oni nie chcieli na to pójść, przy wszystkich tych pieniądzach, które wydajemy, by ich bronić przed Rosją. Nie musimy wydawać żadnych pieniędzy. Moglibyśmy wycofać wszystkich żołnierzy z Europy, bo, jak pewnie zauważyliście, Europa to zupełnie inne miejsce, niż 20 lat temu - dodał.
Podobną opinię do Nielsena wyraziła we wtorek premierka Danii Mette Frederiksen, przebywająca na szczycie NATO w Ankarze.








