Zaskoczenia niestety nie było. Zapowiadane i przygotowywane od wielu miesięcy święcenia biskupie w Bractwie Kapłańskim Świętego Piusa X odbyły się. Nie pomógł dramatyczny w tonie list papieża Leona XIV wystosowany do przełożonego generalnego Bractwa, ks. Davide'a Pagliaraniego: „Modlę się za was, ponieważ rozdzieranie całej tkanej, bez szwów Tuniki Chrystusa jest grzechem niezwykle ciężkim. Niech Pan oświeci wasze sumienia i obudzi wasze serca. Mocą władzy otrzymanej od Chrystusa, z sercem przepełnionym bólem, ale wciąż pełnym nadziei, czuję się zobowiązany prosić was, abyście odstąpili od swojego zamiaru”. Błagania Ojca Świętego nie zostały wysłuchane. List nosi datę 29 czerwca, uroczystości Świętych Apostołów Piotra i Pawła, a do konsekracji biskupiej doszło dwa dni później, 1 lipca, w szwajcarskim Écône. Nie ma żadnej wątpliwości, że wyświęcenie czterech nowych biskupów bez zgody papieża należy ocenić skrajnie krytycznie. Istniejący od 1988 roku, a więc od pierwszej konsekracji biskupiej, rozłam się pogłębił. Zapewne dopiero na sądzie ostatecznym będzie można w pełni poznać i ocenić szkody duchowe, jakie ten schizmatycki akt wyrządził setkom tysięcy wiernych. Wystarczy zwrócić uwagę na to, że po bezprawnych święceniach księża należący do Bractwa, a są ich setki, stracili prawo do ważnego spowiadania wiernych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








