Dwadzieścia lat temu prof. Ewa Letkiewicz, historyczka sztuki z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, zwiedzała wystawę w Muzeum Częstochowskim. Była to ekspozycja dawnej biżuterii ze zbiorów Schmuckmuseum z Pforzheim w Badenii-Wirtembergii, miasta partnerskiego Częstochowy. Jeden z pierścieni wydał jej się dziwnie znajomy, choć jego jedyne zdjęcie zostało opublikowane w latach 30. XX wieku w przewodniku po Muzeum Czartoryskich. Pani profesor poprosiła dyrekcję niemieckiego muzeum o informację o pochodzeniu zabytku. Otrzymała odpowiedź, że pierścień pozyskano w 1963 roku z kolekcji Heinza Battke. Kolekcjoner miał go kupić pomiędzy 1954 a 1962 rokiem, a wcześniejsze losy pierścienia nie były znane. Twórca i emerytowany dyrektor muzeum, dr Fritz Falk, stwierdził jednak, że klejnot jest niewątpliwie produktem włoskim, a przedwojenne zdjęcie pierścienia króla Zygmunta ma zbyt słabą jakość, by na jego podstawie uznać podejrzenia polskiej uczonej. Pani profesor w 2007 roku opublikowała w „Biuletynie Historii Sztuki” artykuł naukowy „Domniemany pierścień Zygmunta I”, ale sprawa na pewien czas ucichła. Starania polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o rewindykację klejnotu pozostawały bez odpowiedzi. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w 2020 roku, po śmierci dr. Falka. Ostatecznie to właśnie wtedy zapadła decyzja o zwrocie pierścienia prawowitym właścicielom.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








