Dozens of drones punched through Russian air defenses overnight, reaching the Moscow Oil Refinery just 14 km from the Kremlin.
— KyivPost (@KyivPost) 18 czerwca 2026
The facility supplies around 40% of the Moscow region’s petrol and 50% of its diesel fuel. pic.twitter.com/NOIhMreLZj
Mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował na Telegramie, że w moskiewskiej rafinerii w dzielnicy Kapotnia wybuchł pożar. Według rosyjskich władz w rafinerię trafiło kilka dronów. Świadek powiedział agencji Reutera, że Kapotnia zasnuta jest gęstym dymem.
Według ukraińskiego portalu Ukrainska Prawda atak na te zakłady to poważny cios dla rosyjskiej machiny wojennej i gospodarki. Leży ona w odległości 15 km od Kremla i stanowi krytyczny obiekt infrastruktury paliwowej Moskwy. Zapewnia prawie 40 proc. zapotrzebowania rejonu Moskwy na benzynę i 50 proc. na olej napędowy, dostarcza też paliwo lotnicze dla wojska.
Szczątki dronów spadły też na teren centrum handlowego Sadowod, gdzie "stwierdzono nieznaczne uszkodzenie jednego z budynków". Kanał Ostorożno, Nowosti na Telegramie podał, że okolice centrum handlowego są zadymione.
Moscow burns, EU leaders meet, Putin stays put https://t.co/HTTXEoPLKU Ordinary Russians are left scrambling for safety while their leadership clings to a war that shows no signs of ending pic.twitter.com/jAusfphnZK
— Georgi Gotev & EUalive (@GeorgiGotev) 18 czerwca 2026
Niezależne media rosyjskie poinformowały też o trafieniu dronów lub ich szczątków w centrum handlowe Biełaja Dacza w mieście Lubiercy, gdzie wybuchł pożar, w klub fitness oraz domy mieszkalne i dacze w innych miejscowościach obwodu moskiewskiego.
Sobianin podał, że siły rosyjskie strąciły 137 ukraińskich dronów nad regionem. Według rosyjskiego ministerstwa obrony nad krajem strącono 555 bezzałogowców.








