Chrzest okrętu to jedna z najstarszych tradycji. Marynarze zdani na groźnym morzy tylko na swój drewniany statek chcieli, aby opiekowała się nim siła wyższa. Od czasu wypraw krzyżowych była to ważna kościelna uroczystość liturgiczna. Modlitwie towarzyszyło pokropienie wodą święconą, a w Anglii stosowano także rozbicie butelki wina o burtę. W większości przypadków chrzest statku odbywa się tylko raz, podczas wodowania. Od czasów rewolucji francuskiej upowszechnił się zwyczaj chrzczenia jednostki szampanem zamiast wodą. Główną motywacją było odarcie ceremonii z wszelkich elementów religijnych i zastąpienie ich atrakcyjnymi, świeckimi zwyczajami. Szampańska tradycja jednak nie przyjęła się od razu w innych krajach, ale stopniowo zdobywała popularność. W Stanach Zjednoczonych podczas II wojny światowej grupa kobiet złożyła petycję do prezydenta Roosevelta, aby zrezygnować z alkoholowego chrztu statku, na rzecz chrztu z udziałem kapłana i pokropienia statku czystą wodą zgodnie z dawnym zwyczajem. Wniosek nie przyniósł jednak skutku i szampan jest powszechnie używany do dziś.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








