Watykan miał poważne wątpliwości w sprawie nominacji dla bp. Gulbinowicza do Wrocławia

Komuniści chcieli stworzyć z archidiecezji wrocławskiej ośrodek kontestujący działalność prymasa Wyszyńskiego. Po śmierci kard. Bolesława Kominka próbowali obsadzić na tronie biskupim jednego ze swoich tajnych współpracowników: rektora KUL, o. Mieczysława Krąpca lub rektora ATK, ks. Jana Stępnia.

Kardynał Bolesław Kominek odegrał bardzo ważną rolę w polskim Kościele, szczególnie na polu tworzenia i konsolidacji struktur tej instytucji na Ziemiach Zachodnich (najpierw jako administrator apostolski w Opolu, a następnie na stolicy arcybiskupiej we Wrocławiu) oraz w staraniach podejmowanych w Stolicy Apostolskiej zmierzających do stałego uregulowania ich statusu (z pozytywnym efektem w 1972 r.). Pod koniec swojego życia należał do ścisłego grona najważniejszych polskich hierarchów, zaś komunistyczny aparat bezpieczeństwa wskazywał, że był członkiem wąskiego kierownictwa episkopatu Polski. Śmierć kard. Kominka w 1974 r. spowodowała konieczność znalezienia następcy na kluczową stolicę arcybiskupią w polskim Kościele. Misja była podwójnie trudna, gdyż poza wytypowaniem właściwego kandydata do przedstawienia Stolicy Apostolskiej kard. Wyszyński musiał uzyskać także zgodę władz. Rząd PRL postanowił tym razem wykorzystać sytuację do narzucenia innej niż stosowana od 31 grudnia 1956 r. procedura terno, zmierzając do ograniczenia roli episkopatu Polski (oraz osobiście kard. Wyszyńskiego) przy nominacjach biskupich.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.