Marsz przeciwko złej szkole

Z dr. Zbigniewem Barcińskim ze Stowarzyszenia Pedagogów NATAN, które należy do Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, rozmawia Agata Puścikowska.


Tematem najnowszego numeru "Gościa Niedzielnego" (GN 24/2026) będzie obrona polskiej edukacji. Obszerne materiały na ten temat dostępne już od czwartku 11 czerwca w wydaniu papierowym i elektronicznym.

Agata Puścikowska: Dlaczego zdecydował się Pan dołączyć do Koalicji? Jakie środowisko Pan reprezentuje?

dr Zbigniew Barciński: Reprezentuję Stowarzyszenie Pedagogów NATAN. Zajmujemy się m.in. takimi tematami jak metody aktywizujące w katechezie, multimedia w katechezie, reagowanie na trudne zachowania uczniów, edukacja medialna, edukacja seksualna. Jako patrona Stowarzyszenia przyjęliśmy proroka Natana, który w indywidualnej katechezie zaktywizował króla Dawida i zakończył to mocną puentą.

Zaproponowałem Stowarzyszeniu przystąpienie do Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej, bo uznałem, że działania obecnych władz MEN szkodzą polskiej szkole. W czasie, gdy podejmowaliśmy tę decyzję, wprowadzono ograniczenia w zadawaniu i ocenianiu prac domowych, były zapowiedzi ograniczania nauczania religii w szkole, likwidacji wychowania do życia w rodzinie i wprowadzenia w to miejsce edukacji zdrowotnej obejmującej także edukację seksualną. 

Jak konkretnie wygląda Pana aktywność na rzecz polskiej szkoły i uczniów?

Zajmuję się przede wszystkim analizą tzw. edukacji zdrowotnej i przygotowywaniem na ten temat materiałów informacyjnych dla rodziców i nauczycieli. W ubiegłym roku była to m.in. broszura „Edukacja zdrowotna. Zmiana modelu edukacji seksualnej w szkole”, która w wersji elektronicznej jest dostępna bezpłatnie w internecie. Uczestniczyłem też w dyskusjach ze zwolennikami tego przedmiotu.

W lutym wziąłem udział konferencji prasowej zorganizowanej przez Koalicję nt. zagrożenia, jakim jest promocja w szkołach tranzycji czyli tzw. zmiany płci. Mówiłem na niej o szkoleniu dla nauczycieli edukacji zdrowotnej, na którym omawiano tzw. różnorodność płci w szkole i wskazywano na obowiązki i możliwości wsparcia uczniów w tym zakresie. Zalecano nauczycielom tego przedmiotu zwracanie się do uczniów imieniem płci przeciwnej, jeśli uczniowie sobie tego życzą czy udostępnianie toalet według zasady płci odczuwanej. Na dalszym etapie tranzycja to m.in. przyjmowanie blokerów dojrzewania i hormonów płci przeciwnej, a także operacje chirurgiczne np. amputacje piersi u dziewcząt, które identyfikują się jako chłopcy.

W maju br. zostałem zaproszony na konferencję prasową Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski nt. edukacji zdrowotnej. Mówiłem tam o antyrodzinnym i genderowym ukierunkowaniu projektu podstawy programowej obowiązkowej części edukacji zdrowotnej.

Obecnie przygotowujemy w Koalicji materiały informacyjne dla rodziców na temat obydwu części przedmiotu edukacja zdrowotna – i tej obowiązkowej i tej dobrowolnej. Przygotowujemy też oświadczenie dla rodziców, które pomoże im bronić w szkole swoich praw do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i kontrolować treści na tej części tego przedmiotu, która ma być obowiązkowa. Będzie to można znaleźć na stronie www.takdlaedukacji.pl

Warto iść na Wasz marsz?

Tak! Zapraszam na manifestację Koalicji, która odbędzie się 14 czerwca br. w Warszawie pod hasłem „Dobra Polska – silna Polska!”. Będziemy na niej mówić, jakiej szkoły chcemy. Będziemy też protestować przeciw edukacji, jakiej chce Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nasz protest będzie dotyczył nie tylko zapowiedzi uczynienia edukacji zdrowotnej przedmiotem obowiązkowym, ale będziemy też wyrażać sprzeciw wobec „Reformy26. Kompas jutra”, której celem jest całościowa transformacja polskiej szkoły.

A jak Pan ocenia dotychczasowe Wasze działania? Co udało się zyskać dla polskiej szkoły?

W grudniu 2024 r. zorganizowaliśmy jako Koalicja ogólnopolską manifestację przeciw obowiązkowej edukacji zdrowotnej zawierającej w sobie edukację seksualną. Potem była cała seria manifestacji w styczniu 2025 r. Zaraz po naszej manifestacji w Szczecinie padła pierwsza zapowiedź, że edukacja zdrowotna nie będzie obowiązkowa, że będzie można wypisać z niej dzieci. 

Przez kolejne miesiące prowadziliśmy kampanię „Wypisuję dziecko z edukacji zdrowotnej!” We wrześniu 2025 r. okazało się, że 70 proc. uczniów zostało wypisanych z tego przedmiotu. Myślę, że w znaczącym stopniu przyczyniły się do tego działania naszej Koalicji.

Jesienią 2025 r. zwróciliśmy się jako Koalicja do Prezydenta RP Karola Nawrockiego z prośbą o zawetowanie ustawy oświatowej, która miała być podstawą „Reformy26. Kompas Jutra”. Miała ona zmienić sposób rozumienia podstawy programowej w szkole (miały z niej zniknąć obowiązkowe treści). Prezydent zawetował tę ustawę. Oczywiście, taką prośbę do Prezydenta kierowały także inne organizacje i środowiska, ale myślę, że nasza prośba miała tu swoje znaczenie.

Jak Pan ocenia poparcie społeczne Państwa działań?

Myślę, że jeśli chodzi o sprzeciw wobec antyrodzinnej edukacji zdrowotnej, wspiera nas znacząca cześć społeczeństwa. Znacząca na tyle, że udało doprowadzić do tego, że w roku szkolnym 2025/26 edukacja zdrowotna była dobrowolna, choć planowano przymus.  Z przedmiotu wypisano ostatecznie ok. 70 proc. uczniów. Oczywiście nie każde wypisanie dziecka z lekcji w tym roku szkolnym oznacza poparcie dla naszych działań.

Trudniej zdobyć duże poparcie społeczne dla sprzeciwu wobec polityki MEN, która prowadzi do obniżenia poziomu nauczania, do rugowania edukacji patriotycznej. Tu niebezpieczeństwo nie jest widoczne tak wyraźnie, jak w wypadku antyrodzinnej edukacji zdrowotnej. Ale mamy też pewne sygnały, które wskazują, że także w tym zakresie rośnie świadomość społeczna.

Dlaczego rząd Was nie słucha? Mogliście spotkać się z min. Nowacką?

Myślę, że rząd nas słucha, ale tylko wtedy, gdy widzi związana z tym siłę społecznego protestu. Jeśli tej siły nie widzi, to ignoruje wszelkie głosy sprzeciwu, bez względu na ich merytoryczną wartość. Same argumenty do rządu, do obecnych władz MEN nie docierają. Między innymi dlatego organizujemy manifestację.

Jaka będzie przyszłość polskiej szkoły w sytuacji, gdy plany rządu powiodą się?

Jeśli tak by się stało, że rząd przeprowadzi swój plan nazwany „Reforma26. Kompas Jutra” to będzie to prowadzić do destrukcji i demontażu szkoły.

Reforma 26 to obniżenie poziomu nauczania. Składają się na to ograniczenia w zakresie prac domowych, redukcja treści w podstawach programowych, zmiana sposobu rozumienia podstaw programowych, akcent na emocjonalny dobrostan ucznia a nie na mobilizację go do pracy i wysiłku w zdobywaniu wykształcenia. Złoży się na to także tzw. edukacja włączająca inaczej inkluzyjna, która w praktyce prowadzi do likwidacji większości szkół specjalnych i do zamiany szkół ogólnodostępnych w szkoły specjalne. Utrzymanie wysokiego poziomu nauczania w takiej sytuacji jest niemożliwe. Pomysły MEN to osłabienie szkolnego wychowania. Zamiast kształcenia u uczniów dobrego i silnego charakteru nauczyciele maja skoncentrować się na dbaniu o tzw. „dobrostan” uczniów. Zamiast wysiłku przygotowującego do samokształcenia uczniowie są systemowo zwolnieni z prac domowych. Reformy ministerstwa oznaczają też marginalizację edukacji patriotycznej. Na to składa się eliminacja z podstaw programowych j. polskiego i historii treści ważnych dla budowania tożsamości narodowej z jednoczesnym coraz szerszym wprowadzaniem Europejskiego Obszaru Edukacji.

Reforma 26 to eliminacja edukacji prorodzinnej i zastąpienie jej edukacją antyrodzinną, zmarginalizowanie nauczania religii, a w przyszłości być może nawet całkowite jej usunięcie ze szkoły. Można to podsumować w ten sposób: „Reforma26. Kompas Jutra” to program antyedukacyjny, antywychowawczy, antypolski, antyrodzinny i antyreligijny.

Jakie są Wasze plany na przyszłość?

Chcemy dobrej polskiej szkoły. Szkoły, która uczy na wysokim poziomie, kształtuje dobre i silne charaktery, która wychowuje patriotów. Chcemy szkoły, która jest prorodzinna i która umożliwia edukację religijną lub etyczną.

Dlatego podejmujemy działania, aby zatrzymać „Reformę26. Kompas Jutra”. Szczególnie koncentrujemy się na tym, aby doprowadzić do likwidacji w szkole edukacji zdrowotnej i  przywrócić wychowanie do życia w rodzinie (w nowej, zaktualizowanej odsłonie i być może z innym tytułem). Chcemy przywrócić nauczanie o zdrowiu na dziesięciu przedmiotach, tak jak to było w szkole od wielu już lat. Naszym celem jest też uwolnienie szkoły od różnego rodzaju propagandy ideologicznej. Popieramy projekt ustawy według którego uczniowie będą mieli wybór: albo religia albo etyka.

Aby osiągnąć te cele będziemy prowadzić kolejne kampanie informacyjne, aby zmobilizować jak najszersze kręgi społeczne do walki o dobrą, polską szkołę.

Czego potrzebujecie do rozwoju działań?

Potrzebujemy zaangażowania kolejnych organizacji w działania Koalicji i wolontariuszy z całej Polski. Potrzebujemy też wsparcia finansowego dla podejmowanych przez nas kampanii. A w imieniu tych osób i organizacji z Koalicji, które są związane z Kościołem powiem, że przede wszystkim potrzebujemy modlitwy – o zwycięstwo w walce o ocalenie polskiej szkoły i o dobrą przyszłość dzieci i młodzieży!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Agata Puścikowska Agata Puścikowska Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2006 redaktor warszawskiej edycji GN, od 2011 dziennikarz działu „Polska” w GN. Autorka kilku książek, m.in. „Wojennych sióstr” oraz „Święci 1944. Będziesz miłował”.

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.