Przyjmuje się też bezrefleksyjnie, że Żydzi mają swoją drogę do Boga i nie trzeba im w ogóle niczego głosić, jako narodowi pierwszego wybrania. Jednak, co mniej oczywiste, również głoszenie Chrystusa wyznawcom islamu okazuje się nieraz problematyczne. Wiele w tej sprawie zaszkodziła teologiczna teoria o biblijnym pokrewieństwie trzech monoteizmów, która zatarła kwestię nieuzgadnialności ich przekazu, ale to nie wszystko. Trzeba dodać coś innego. Bierność misyjna wobec muzułmanów wynika także ze strachu i przekonania, że islam globalnie rozwija się, a chrześcijaństwo cofa, więc nie warto się wychylać. Jednak badania socjologiczne nie potwierdzają wcale przesądu o wielkiej atrakcyjności religii Mahometa. Być może, razem z religijnym ożywieniem w świecie zachodnim, przyszedł czas, by katolicy inaczej spojrzeli na swoją relację do ludzi wyznających wiarę Proroka. Minione lata są w tym zakresie niestety dobrym świadectwem.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








