Ukraina: Zmasowany rosyjski atak na Kijów i Dniepr

Cztery osoby zginęły, a blisko 60 zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Kijów; w mieście doszło do poważnych zniszczeń – poinformował we wtorek mer Kijowa Witalij Kliczko. W Dnieprze śmierć poniosło dziewięć osób, liczba poszkodowanych wynosi obecnie 35.

Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko przekazał na Telegramie, że w ogniu stanął dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny, najprawdopodobniej po tym jak odłamki zestrzelonego drona spadły na dach. Poinformował też o dużym pożarze w dzielnicy Podił.

"W dzielnicy Obołon palą się samochody trafione przez spadające odłamki. Pożary wybuchły też w dwóch miejscach, w tym jeden w pobliżu przedszkola" - napisał Kliczko. Dodał, że według wstępnych doniesień dwie osoby zostały ranne.

W kolejnym wpisie Kliczko przekazał, że pożar wybuch też w 24-piętrowym wieżowcu mieszkalnym, który został poważnie uszkodzony. Są informacje o mieszkańcach uwięzionych pod gruzami.

Jak informuje Reuters tysiące kijowian schroniło się na stacjach metra i w innych tymczasowych schronieniach.

Wcześniej, w poniedziałek w wieczornym nagraniu wideo prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski uprzedzał o możliwym zmasowanym rosyjskim ataku i apelował do mieszkańców aby zwracali pilną uwagę na alarmy.

Rosja w ub. tygodniu ostrzegła, że zamierza dokonywać "systematycznych uderzeń na wojskowe cele i centra decyzyjne w Kijowie" i wezwała cudzoziemców, w tym dyplomatów, do wyjazdu z miasta. Ma to być odpowiedź na atak ukraińskich dronów na okupowanym rejonie ługańskim na wschodzie Ukrainy, w którym miało zginać 21 osób. Kijów zaprzeczył jakoby dokonał takiego ataku.

Gubernator położnego na północnym wschodzie Ukrainy obwodu charkowskiego, Ołeh Syniehubow, przekazał, że w rezultacie rosyjskich nocnych ataków co najmniej 6 osób zostało rannych, w tym 11-letnia dziewczynka.

« 1 »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.