Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.
Co to znaczy: być człowiekiem czystego serca? W najgłębszym znaczeniu chodzi o życie bez grzechu. Nie tylko dzieciom tłumaczy się, że grzech sprawia „brudną plamę” na duchowym ubiorze dziecka Bożego. W tradycji chrześcijańskiej mówi się, że grzech to „zmaza”, która wymaga oczyszczenia. Dzieje się to w sakramencie pokuty, którego jednak nie należy traktować jak duchowej pralki automatycznej. To obmycie z grzechu dokonuje się przez żal, który jest zanurzeniem w głębi miłosierdzia Bożego i przez szczere wyznanie grzechu. Pojęcie czystości odnosi się także do sfery seksualnej. Czysty to ten, kto wie, że aktywność seksualna jest w służbie małżeństwu i prokreacji. Czysty to ten, kto nie żyjąc w małżeństwie, zachowuje wstrzemięźliwość seksualną. Czystość to harmonijne przeżywanie własnej seksualności. Jest to postawa ekologiczna i prozdrowotna. Warto siebie i młodzież do postawy czystości wychowywać.








