Tylko w 2025 r. z powodu eutanazji zmarło około 17650 Kanadyjczyków. W latach 2024-2025 wzrost liczby ofiar wyniósł 6,9 proc. W takim tempie Kanada jeszcze w tym roku przekroczy liczbę 100 tys. zgonów z powodu eutanazji.
Amerykański serwis zwraca uwagę, że program o nazwie Medical Assistance in Dying (MAID) przedstawiany był jako „ostateczność” dla osób z poważnymi chorobami. Tymczasem jak już prawo zezwalające na eutanazję zostało wprowadzone, stało się podstawą do oferowania osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym, samotnym oraz zmagającym się z problemami psychicznym.
Vaticannews.va przytaczał wcześniej bulwersujący przypadek Rogera Foleya, który w 2018 r. został przyjęty do kanadyjskiego szpitala z powodu ataksji móżdżkowej, czyli zaburzeń neurologicznych, które powodują niezborność ruchów i problemy z utrzymaniem równowagi. Lekarze poinformowali go, że leczenie szpitalne będzie go kosztować 1500 dolarów dziennie i zaproponowali dużo tańszy, jednorazowy „zabieg” wspomaganego samobójstwa. Mężczyzna nagrał rozmowę, a potem podał do sądu szpital i rząd prowincji Ontario.
– Doświadczenie Kanady powinno służyć jako ostrzeżenie dla reszty świata – podkreśla lifenews.com.
Budujący jest przykład Wielkej Brytanii, gdzie Izba Lordów skutecznie zablokowała niedawno przyjęcie ustawy o wspomaganym samobójstwie w Anglii i Walii.








