Reklama alkoholu – zysk dla producenta, koszty zapłacimy wszyscy

W Sejmie trwają prace nad dwoma projektami ograniczającymi reklamę alkoholu. Dlaczego ich uchwalenie jest tak ważne?

Czy Sejm przyjmie nowe prawo ograniczające możliwość reklamowania alkoholu? Dwa takie projekty są już na etapie prac parlamentarnych. I chociaż nie są doskonałe i wymagają poprawek, ich uchwalenie jest w interesie nas wszystkich, bo wszyscy ponosimy koszty spożycia alkoholu, podczas gdy zysk trafia do wąskiego grona producentów.

Polska to alkoholowe eldorado. Alkohol jest tani, a napoje procentowe łatwo dostępne. Można je kupić nie tylko w specjalistycznych sklepach, ale praktycznie w każdym spożywczaku, a nawet na stacjach benzynowych. Co jakiś czas media nagłaśniają przypadki kierowców, którzy po zatankowaniu samochodu, a przed dalszą podróżą tankują stężenie promili we krwi. Prowadzący samochód "po pijaku", pomimo wcześniejszej utraty prawa jazdy i sądowego zakazu prowadzenia samochodu, to również codzienność na polskich drogach.

Niestety, pomimo tego prawo bardzo łagodnie podchodzi do kwestii reklamy napojów alkoholowych. Ograniczeń jest niewiele, a nawet te istniejące producenci obchodzą wprowadzając do sprzedaży i marketingowego obiegu tzw. piwa bezalkoholowe. Te można reklamować bez żadnych ograniczeń, w dodatku niejednokrotnie przedstawiając picie popularnych "zerówek" jako coś korzystnego, nawadniającego organizm niczym napój izotoniczny. Zupełnie inaczej niż w przypadku wyrobów tytoniowych, których reklama jest zakazana, a na opakowaniach musi znajdować się wyraźna informacja o dewastacyjnych dla organizmu skutkach ich zażywania, w przypadku reklam piwa kreowany jest pozytywny wizerunek napoju dającego radość, luz i chwilę relaksu oraz dobrej zabawy. Jednocześnie producenci piwa utrwalają przy okazji reklam piw bezalkoholowych wizerunek swojej marki i tworzą społeczne przyzwolenie na regularne spożywanie piwa. Bo nawet, jeśli bezalkoholowe czy owocowe, to nadal jest to piwo. W takim klimacie konsumentom znacznie łatwiej sięgnąć również po odpowiedniki zawierające procenty alkoholu.

W efekcie do producentów alkoholu trafiają ogromne pieniądze ze sprzedaży, a całość kosztów negatywnych skutków spożycia alkoholu spada na społeczeństwo. A są to koszty różnorakie: finansowe, społeczne, zdrowotne. Tylko w wymiarze gospodarczym tracimy na tym rocznie znacznie ponad 100 mld zł, ponieważ koszty gospodarcze, na które składają się m.in. leczenie alkoholizmu, absencje w pracy, niższa wydajność pracownika czy skutki przestępstw dokonanych pod wpływem alkoholu to według różnych metodologii od ponad 100 do nawet 200 mld zł rocznie. Tymczasem wpływy z akcyzy ze sprzedaży napojów alkoholowych to niespełna 15 mld (w 2024 r.). 

Koszty gospodarcze to jednak nie wszystko. Znacznie trudniejsze do naprawy są straty w przestrzeni społecznej i relacyjnej. Agresja, rozbite rodziny, zniszczone więzi międzyludzkie. Strach i poczucie niepewności bliskich osoby uzależnionej. Czy potężne zyski wąskiej grupy producentów alkoholi są tego warte? Odpowiedź wydaje się oczywista.

Dlatego tak ważne jest jak najszersze poparcie dla uchwalenia projektów nowelizacji prawa, które przewidują zaostrzenie przepisów dotyczących reklamowania napojów alkoholowych. Dwa z nich są obecnie zarejestrowane w Sejmie. Ten autorstwa posłów Polski 2050 przewiduje zmiany polegające na eliminacji reklamy alkoholu z terenów położonych w pobliżu placówek oświatowych i wsparcie samorządów planujących lokalne zakazy sprzedaży alkoholu. Bardziej restrykcyjny projekt Nowej Lewicy zakłada całkowity zakaz jakiejkolwiek reklamy napojów alkoholowych, w tym piwa, oraz zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych między godziną 22 a 6 rano. 

Oba projekty zostały już zaopiniowane przez Komisję Europejską, która z jednej strony zwróciła uwagę na ich zgodność z celami Komisji, z drugiej jednak podkreśliła nieprecyzyjne zapisy obu projektów. Od dalszej pracy posłów będzie zależało, czy projekty trafią do kosza, czy zostaną poprawione i uzupełnione, a następnie uchwalone. Warto więc już teraz kontaktować się z parlamentarzystami ze swojego okręgu wyborczego i naciskać na nich, aby włączyli się do prac nad oboma projektami i przeprowadzili potrzebne zmiany w prawie dotyczącym reklamowania alkoholu.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..