Jak podał "New York Times", Foxman przez niemal pół wieku był związany z ADL,jedną z najstarszych i najważniejszych organizacji żydowskich na świecie, a w latach 1987-2015 kierował tą organizacją. Dzięki swojej pozycji spotykał się z prezydentami, premierami i papieżami. Utrzymywał kontakty m.in. z Janem Pawłem II. Stał się jednym z najbardziej wpływowych przedstawicieli amerykańskich organizacji żydowskich i jednym z najgłośniejszych komentatorów przejawów antysemityzmu na świecie.
Konsul generalny RP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz podkreślił w rozmowie z PAP znaczenie postaci zmarłego lidera dla relacji między narodami.
- Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu Abrahama Foxmana. Urodzony na terenach przedwojennej Polski, przez całe życie pozostawał związany z historią i pamięcią o tragicznych doświadczeniach XX wieku. Był wieloletnim partnerem w dialogu polsko-żydowskim oraz ważną postacią życia publicznego w Stanach Zjednoczonych - powiedział konsul Sakowicz.
Foxman urodził się 1 maja 1940 roku w Baranowiczach jako Avraham Chanoch Hanach Fuksman. Jego ojciec był redaktorem żydowskiego pisma w Warszawie. Po niemieckiej inwazji rodzina uciekła na wschód, trafiając między innymi do Baranowicz i Wilna.
Po ataku Niemiec na Związek Sowiecki rodzice uznali, że największą szansę na przeżycie da dziecku oddzielenie go od rodziny. Oddali kilkuletniego Avrahama pod opiekę katolickiej niani, Bronisławy Kurpi.
Jak przypomniał "New York Times", kobieta wychowywała go jak własnego syna. Aby ukryć żydowskie pochodzenie chłopca przed okupantem, ochrzciła go i nadała mu imiona Henryk Stanisław Kurpi. Matka chłopca, dysponująca fałszywymi aryjskimi dokumentami, obserwowała go z ukrycia, podając się za jego ciotkę.
"Słyszałem, że ilekroć mijałem kościół, robiłem znak krzyża" - wspominał po latach Foxman. Po wojnie rodzice odzyskali syna mimo początkowego sprzeciwu opiekunki. Podczas Holokaustu zginęło czternaścioro członków rodziny Foxmana.
Rodzina wyemigrowała do USA w 1950 roku. Foxman ukończył City College of New York oraz studia prawnicze na New York University, po czym rozpoczął pracę w strukturach ADL. W czasie swojej wieloletniej działalności publicznej wielokrotnie ostrzegał przed zagrożeniem płynącym z odradzającego się antysemityzmu.








