Na podstawie uchwalonej w lutym ustawy o amnestii z zakładów karnych w Wenezueli wyszło ponad 9 tys. osób, jak wynika ze statystyk administracji tymczasowej prezydentki tego kraju Delcy Rodriguez.
Wyjaśniła ona, że w ostatnim czasie otrzymała informacje o sędziach, którzy w zamian za korzystne rozpatrzenie wniosków o amnestię mieli przyjmować łapówki. Wezwała wenezuelskie służby do podjęcia działań wobec skorumpowanych osób.
Jak szacuje dyrekcja pozarządowej organizacji praw człowieka Foro Penal większość z uwalnianych na podstawie przepisów o amnestii nie stanowią jednak więźniowie polityczni, ale osoby skazane za pospolite przestępstwa.
Wenezuelscy aktywiści szacują, że na podstawie przepisów o amnestii zatwierdzonych 19 lutego od lutego wyszło na wolność ponad 700 więźniów politycznych.
Z najnowszego raportu Foro Penal wynika, że w wenezuelskich zakładach karnych przebywa obecnie 457 osób osadzonych z motywów politycznych. Wśród nich jest 187 żołnierzy, 43 kobiety a także jeden nastolatek. Wśród więźniów politycznych jest 42 obcokrajowców.
Według Foro Penal od czasu objęcia w 2013 r. urzędu prezydenta przez Nicolasa Maduro na terenie tego kraju zatrzymano prawie 20 tys. osób. Sytuacja uległa zmianie po ataku sił USA na Wenezuelę i zatrzymaniu Maduro 3 stycznia br.
Krótko po ujęciu Maduro obowiązki szefa państwa przejęła wiceprezydentka Delcy Rodriguez, która zdaniem przedstawicieli amerykańskiej administracji jest skłonna do współpracy z USA. W pierwszych tygodniach po objęciu rządów nowe władze Wenezueli zaczęły stopniowo uwalniać więźniów politycznych.








