W wieczór ogłoszenia wyniku konklawe rozmawialiśmy z s. Dorotą jako jedną z niewielu Polek i Polaków, którzy mieli okazję poznać Leona XIV zanim jeszcze został papieżem. Już wtedy przewidywała – i mówiła o tym do wielu osób – że kard. Prevost zostanie następcą papieża Franciszka. Gdy tak się rzeczywiście stało, jej entuzjazmowi nie było końca.
– Nadal jestem entuzjastycznie nastawiona. Uważam, że jest to najlepszy człowiek, jaki mógłby zostać wybrany na to miejsce: człowiek, który słucha dużo więcej niż mówi, ale jak mówi, to są to słowa mądre i przemyślane – zauważa siostra.
Jej zdaniem, najważniejsze jest to, że papież Leon nie odwraca się od intuicji, które miał papież Franciszek, ale robi to na swój własny sposób. – Bardzo dużo rzeczy wyjaśnia, dzięki temu łatwiej jest zrozumieć, co jego poprzednik miał na myśli. Ma ogromny szacunek dla papieża Franciszka i poprzednich papieży. Wraca do wielu tradycji i symbolicznych gestów.
To m.in. kwestia stroju, a także powrót do Pałacu Apostolskiego. Gdy się odwiedza Rzym i widzi światło w jego oknach, to wiadomo, że papież jest – mówi augustianka z Krakowa.
Zauważa przy tym, że Leon XIV bardzo ceni sobie także Castel Gandolfo. – W ten sposób pokazuje światu, że nawet będąc bardzo zajętym człowiekiem, trzeba zawsze znaleźć czas na odpoczynek i odrobinę samotności pomagającej odnawić relacji z Bogiem – dodaje.
A co ją zaskoczyło w pierwszym roku pontyfikatu? To, że na temat środowych katechez papież wybrał Sobór Watykański II. – Widzi, że jest potrzeba, żeby ktoś jeszcze raz odświeżył te dokumenty, wytłumaczył je całemu Kościołowi. Cieszę się, bo też widzę taką potrzebę, a on robi to w sposób niesamowity – podkreśla s. Dorota.
Dla augustianów i augustianek ważne jest, iż Leon XIV jako papież nie zapomniał o swoich korzeniach. – Ma bardzo żywy kontakt z braćmi, z siostrami, gdziekolwiek pojedzie. Często cytuje św. Augustyna. Wyciąga go z tych mroków przeszłości, Dzięki temu cały świat może na nowo doświadczyć mądrości tego świętego – cieszy się s. Dorota. Zwraca przy tym uwagę, że papież chętnie odwiedza miejsca związane ze św. Augustynem i augustianami. Dzięki temu są one szeroko pokazywane w mediach.
– Augustiańska rodzina też staje na wysokości zadania. Czytałam ostatnio, że gdzieś w Ameryce Łacińskiej uruchamiane są dwuletnie studia z duchowości augustyńskiej dla osób świeckich. Dzieje się mnóstwo rzeczy pomagających w odnajdywaniu św. Augustyna i naszego sposobu życia. To nas niezmiernie cieszy – podkreśla s. augustianka z Krakowa.
Jedną z tych inicjatyw był wakacyjny cykl pt. „10 kluczy św. Augustyna”, publikowany w zeszłym roku na internetowej stronie „Gościa Niedzielnego”. S. Dorota Kowalewska oraz prowincjał polskich augustianów o. Beniamin Kuczała przedstawili w nim duchowość św. Augustyna. W ten sposób powstał krótki program formacyjny, używany podczas rekolekcji dla osób zainteresowanych życiem augustiańskim.
Wiele radości sprawiło s. Dorocie, że dotarł do papieża filmik, które polskie augustianki nagrały na jego urodziny. Filmik ten został opublikowany w mediach społecznościowych. – Wiem, że pewna osoba przesłała go Ojcu Świętemu i że się z niego ucieszył – opowiada siostra.
Jej samej udało się spotkać papieża podczas audiencji. – Dzięki temu spotkaniu wiem, że bardzo sobie ceni modlitwę, którą codziennie zanosimy za niego do Pana Boga – mówi augustianka.








